czwartek, 7 kwietnia 2016

Za 2,5 miesiąca Nasz wielki dzień, już nie mogę się doczekać jednak trochę stresu jest,czy wszystko na pewno się uda? tak wiele przygotowań,marzeń,stresu i tego szczęścia. Rozmowy z rodziną,przyjaciółmi, planowanie...Wspaniale jest mieć takiego kogoś,kto zawsze pomoże doradzi,a szczególnie w takiej chwili...

Najważniejszą rzeczą dla mnie jest schudnięcie jeszcze kilku,a nawet kilkunastu kilogramów.

Suknia- jest już upatrzona jednak zakup zostawiam tak naprawdę na ostatnią chwilę ok miesiąca przed ślubem,ponieważ moje ciało każdego dnia się zmienia.
Pierwszy taniec-kolejny problem,jest tyle wspaniałych piosenek zarówno polskich jak i zagranicznych. Sama nie wiem co mamy wybrać,jedno jest pewne  idziemy na kurs tańca :)
Aktualnie Mój czas pochłania wybór dodatków,wszystko jest takie cudowne...Kilka rzeczy które już zostały zakupione:

Naklejki na buty,niby nic takiego,ale mi się bardzo podoba  :)
Literki na stół, pięknie będą wyglądały na stole przed Parą Młodą,po ślubie możemy ich użyć na sesji,a następnie postawimy to w domu na komodzie:)Piękna pamiątka..
Baner z napisem:
Wiele par decyduje się na puszczanie lampionów,jednak My zdecydowaliśmy się na  świecące balony,jest to dobra alternatywa dla klasycznych lampionów i wygląda to niesamowicie! nasze wesele będzie nad jeziorem więc widok będzie piękny.
Podziękowania dla rodziców i w tym miejscu pytanie,jak mają wyglądać?Mamy coś powiedzieć?Nie,nie ,nie a jak się zestresuje?Po co Mi to?W tym ważnym dniu?Jak wyrazić wdzięczność rodzicom...hmmm filmik,tak to jest to!:) I oczywiście do tego kosz łakoci.
Na dziś tyle,na pewno po ślubie pojawi się dokładny wpis dotyczący przygotowań...
Teraz będą najbardziej intensywne miesiące,wszystko trzeba dopiąć na ostatni guzik...


Jutro o 12 wielka chwila,rozmowa o pracę,mam nadzieję że Mi się uda...Trzymajcie kciuki:)