piątek, 24 lipca 2015

Jak wyglądać "dobrze" w rozmiarze xxl moją złota zasadą jest posiadanie dużej ilości sweterków,narzutek,płaszczyków aby zakryć trochę ciałka...


       Jedna z wyjściowych stylizacji:


Efekty diety -4cm w biuście:)


W niedzielę rezerwujemy termin ślubu więc mam rok na zrzucenie ok 60 kg:)

sobota, 18 lipca 2015

Wymiary

Wczoraj dokonałam wymiarów i będę je dodawać co miesiąc 17.07.2015:

Waga:114kg (waga z przed 2 tyg)
Wzrost:161cm  (chyba już się kurczę,kiedyś było 163)
biceps:38cm
klatka:132cm
udo:83cm
pas:136cm
biodra:132cm
przed ramie: 30cm
łydka:47cm
BF:49,79%
BMI:44

Aktualnie 5 dzień bez słodyczy z czego jestem niesamowicie dumna,ponieważ całe życie słodycze jadłam tonami, jeszcze 25 dni przede mną:)

Kolejną rzeczą są ziemniaki,białe pieczywo i smażone potrawy- staram się je ograniczać do minimum,mam nadzieję że z czasem w ogóle wykluczę to z jadłospisu.


niedziela, 12 lipca 2015

Moda w rozmiarze xxl

   Nawiązując do tytułu postu,czy istnieje moda nosząć rozmiar xxl?Niestety ja tego nie zauważam,ponieważ w sklepach widzimy najczęściej największy rozmiar L... Dobra może czasem  jest to xl hmmm naprawdę xl?
Czasem mam wrażenie że ta rozmiarówka jest jakimś kosmicznym żartem ;D

   Coraz bardziej interesuje mnie temat dotyczący "odchudzania. Natknęłam się na bardzo dużą ilość artykułów na temat modelek ważących 120-150kg,które są "zadowolone" ze swojego wyglądu...nie wiem czy to prawda chyba nie... Ja nie jestem zadowolona...Nie na widzę odbicia w lustrze,a co już mówić o zakupach o tym upokorzeniu,gdy pytam o większy rozmiar kurtki a Pani z szyderczym uśmiechem odpowiada " to jest największa ,większych już nie produkują". Zapewne nie tylko ja przeżyłam przykre sytuacje dotyczące swojej wagi....

Tak właśnie prezentuje się rozmiar 48 na mnie... Wyglądam jak lekko utyty hipopotam....



wtorek, 7 lipca 2015

Kolejny krok...:)

 Kolejny krok....;)


       Dumna i w końcu w 100% szczęśliwa kolejny krok za mną,kolejny rozdział życia zamknięty oczywiście pozytywnie obrona licencjatu na 4:) Koniec? Może jednak początek? Teraz odpoczynek od wszystkiego skupienie się jedynie i wyłącznie na sobie i osiągnięciu wymarzonego celu... 55 kg :*








"Pewnego dnia pomyślałam, że właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żebym zaczęła spełniać swoje marzenia - nic, z wyjątkiem moich własnych ograniczeń. Z nimi więc postanowiłam się rozprawić, bo doszłam do wniosku, że to kompletnie bez sensu, jeśli ja sama stoję sobie na drodze do szczęścia"

Beata Pawlikowska