Urlop powoli dobiega końca za tydzień już do pracy z jednej strony bardzo się cieszę.Niestety a może stety?wcześniej wróciliśmy z urlopu zrezygnowaliśmy z wyjazdu nad morze. Nowe mieszkanie więc musimy zająć się remontem i przygotowaniami do ślubu ;*
Od dziś zaczynam dietkę na 100% wiadomo na urlopie nie trzymałam jej niestety. Również dziś zaczynam ćwiczyć!Coraz bliżej to tego wspaniałego dnia:) Wiele osób mówi po co duży ślub?Może zamiast dużej imprezy skromny obiad?Chodzi tu przede wszystkim o pieniądze....Z jednej strony racja,nie kazdemu dogodzimy,ale to Nasz wyjątkowy dzień ten jeden jedyny...:)
Za kilka dni będę tu znowu ze zdjęciami z wakacji:*
Moim jadłospisem,ćwiczeniami oraz wymiarami...
Chwilo trwaj...:*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz